To ja,  polubisz? 
2329
2005: 9 10 11 12 2006: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2007: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2008: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2009: 1 2
>> sobota, 31 stycznia 2009 22:55:26
Jestem czasem, przecież. Gorączkuję. Śpię. Czytam.

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [0]

>> piątek, 9 stycznia 2009 21:28:36
Podtrzymuję.

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [0]

Doskonale. >> piątek, 7 listopada 2008 22:38:45
Życie doskonale prozaiczne. Lubię to zabieganie, lubię to moje parcie na maturę. Lubię moje notatki i moje biurko. Lubię moje książki i ich brak. Lubię ten element pustki, to że "czegoś czasem brak". Lubię moją muzykę i Bacha nocą. Lubię te szkice, która zawsze są niepodobne i lubię mojego psa. Lubię to łażenie z jednego końca miasta na drugi i lubię zbierać Pierwsze Piątki Miesiąca. Lubię nawet jak mi się ręce trzęsą od kawy i przyzwyczaiłam się do bólu głowy.
Życie doskonale satysfakcjonujące.

"Przechodziu, powiedz Sparcie, że myśmy tu walczyli i wszyscy zginęli, wierni jej prawom".

"Vini, vidi, vici"

"I Ty Brutusie również przeciwko mnie?"

***

Szklanka napawa żalem.

Eliminuję gniew. Sprzątam.


"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

Huśtawka >> piątek, 24 października 2008 22:49:58
"Tektonika uczuć" , Velvet Underground, Joni Mitchell, Placebo,....

OBOWIĄZKI DOMOWE

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [2]

Za dużo. >> piątek, 17 października 2008 22:49:32
Pierdole.

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [2]

Porządki zimowe >> sobota, 4 października 2008 14:34:13
Zanikam. Zasypiam w sen zimowy powoli. W ręce zimno. W sercu pusto. I wesoło. Na wesoło żyję. Będę sprzątać, będę wywalać, opróżnię życie ze zbytku, opróżnię pokój z tego co zbyteczne. Zrobię porządek. Wreszcie zrobię porządek. We wszystkim.

"Smile what's the use of crying. When there are clouds in the sky...Smile!"

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

Jak we śnie. >> czwartek, 25 września 2008 20:31:11
Coś mnie szarpie. Dzisiaj Earl Grey. Dzisiaj lubię szkołę. Dzisiaj słonecznie. Ludzie udają, że im zimno. Dużo dobrych filmów ostatnio. Jak w innym świecie, po prostu. Już nic mnie nie dotyczy. Muszę tak żyć. Poza sobą. Muszę tak żyć. Poza życiem. Tylko się cieszę.

"Zbieram ładne rzeczy: buty, telefon, maszynę do pisania..."

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [4]

"Across the universe" >> środa, 24 września 2008 17:00:43
Myślę, że powoli zaczynam iść prosto. Przed siebie.
W szkole żyję od przerwy do przerwy. Jak przetrwam każde z tych 45min lekcji, to w ciągu 10min przerwy nic mnie nie zabije.
Nienawidzę szkoły. Pogoda dobija. Włosy się kręcą. Czajnik wyje.
Herbata czeka...


"To, że Ziemia jest okrągła, kręci mnie"

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

Spokój >> czwartek, 18 września 2008 15:44:08
Dzisiaj dziwnie inspiracyjnie.
Dziasiaj nie mam ochoty żyć.

Co innego czuję, a co innego widać, jakbym miała swojego rodzaju rozbicie dzielnicowe. Dzielnica normalna, dzielnica nienormalna. Żyjemy pod schemat. Jakbyśmy się umówili, że w każdą noc czwartkową ktoś odejdzie. Jestem chora, chciałabym tylko zagrzebać się pod kołdrą i nie wychodzić, conajmniej do końca miesiąca. Potrzebuję herbaty!! Potrzebuję...spokoju. Błagam...
Dajcie Wy mi wszyscy święty spokój!!

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [4]

Frida >> środa, 17 września 2008 11:42:49
Na nowo przeżywam fascynację Fridą Kahlo. Średnio dwa razy w roku przeżywam ten moment. Brakuje mi malowania. Szaleńczo.

"Powiedz, że mnie już nie kochasz, Alex."

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

>> piątek, 12 września 2008 16:59:17
Pomilczmy...

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

KONIEC >> piątek, 5 września 2008 15:47:36
I tak zawsze stawiam na swoim:)

"Dlatego tak ważne jest,aby pozwolić pewnym rzeczom odejść.
Uwolnić się od nich.
Odciąć.
Zamknąć cykl...Nie z powodu dumy,słabości lub pychy,ale po prostu dlatego, że na coś nie ma już miejsca w Twoim życiu.
Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom,
strzepnij kurz.
Przestań być tym,kim byłeś.
Bądź tym, kim jesteś.
Musisz zrozumieć,że to nie jest gra znaczonymi kartami.
Raz wygrywasz,raz przegrywasz.
Nie oczekuj,że inni Ci coś zwrócą, docenią Twój wysiłek, odkryją Twój geniusz, odwzajemnią Twoją miłość"
Paulo Coelho " Zahir "


"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [3]

>> poniedziałek, 1 września 2008 17:02:51
Jestem nieszczęśliwa. Porzucam wszystkie problemy. I już ich nie mam. Potrzebuję świętego spokoju. Tylko tego mi brak. Niczego więcej. Boli głowa. Boli brzuch. Mdli. Jest mi niedobrze. I tyle. Wszystko się da przeżyć. Tylko pozbądźmy się tego. Nie róbmy sobie tobołka na plecach. bo nie ulecimy daleko. Dajmy sobie spokój. Dajmy sobie żyć. Samemu.

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [2]

>> czwartek, 28 sierpnia 2008 21:53:04
Głupi mylog. Raz jest, raz go nie ma. Korzystajmy.
Znów włączam się na stan wyłączenia uczuciowego. Tak będzie chyba lepiej dla ogółu. Zaczekamy pustka minie i znajdzie się coś lepszego i więcej wartego. Taaak. Nic więcej mi nie trzeba. Tylko herbaty, snu, swojego miejsca na fotelu...

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [1]

>> poniedziałek, 11 sierpnia 2008 23:32:19
Jestem stworzona po to by się radować. Czytam z uczuciem. Wstaję z uczuciem. Żyję z uczuciem. Cieszę się tym co mam. Cieszę się chwilą. I już naprawde więcej nie potrzebuję. Jestem dzieckiem szczęścia. Jestem uodporniona na przykre doświadczenia. One nie istnieją. Nie mam już łez. Uśmiech. Uśmiech. Uśmiech.

"...Do usłyszenia więc kiedyś albo nigdy, na ziemi albo na morzu, na ziemi albo w niebie..."

komentarze [2]



szablon foto tło brusze więcej